Dzisiaj zauważyłem kilka postów i negatywnych komentarzy odnośnie frazy „pamiątki z Lublina”. Google wyświetlił użytkownikowi trasę z Lublina do miejscowości Pamiątka.

Dlaczego tak się stało, że zamiast wyników dotyczących „alkoholi pochodzących z Katowic” – Google wyświetla nam podróż? W mojej opinii stało się tak dlatego, że Google z pewnością zauważyło przyrost podobnych zapytań, a następnie przejścia do Google Maps. Zatem, Google działając na rzecz użytkownika wyświetla mu wynik jakiego oczekuje o jedno/dwa kliknięcia szybciej. Ponadto w samej wyszukiwarce mamy dostęp do funkcjonalności Google Maps: takich jak pociągi, rowery czy pójście pieszo. Zabrakło mi tutaj tylko zaznaczania kolorem innych tras lub poprzez najechanie myszki.

google maps w google organic


Postanowiłem sprawdzić szczegółowość tych zapytań, jako, że mieszkam obecnie w Krakowie sprawdzę kilka tras po Krakowie. Pierwsza to „Rynek Kraków z Błonia Kraków”.

testy google maps, w google


Generalnie super jest to, że nie ważne w jakiej kolejności wpiszemy frazy to i tak otrzymamy trasę. „Kraków Reymonta 10 z Kraków Dworze Główny”. Kraków Reymonta 10 to przypadkowy adres.

google maps w google organic


Sprawdziłem zatem jeszcze po kodach pocztowych (również kody pocztowy są wpisane przypadkowo -> kilka razy zanim trafiłem na poprawne.

google maps z kodami pocztowymi w google internet


Dla wszystkich, którym nie spodobała się powyższa funkcjonalność pamiętajcie, że Google to korpo i nastawiona jest na zyski. Jeżeli stwierdzili, że tak właśnie szukamy to tylko nam to ułatwi (pamiętamy, że za dużo ruchu uciekało w authora ze zdjęciem, więc zdjęli). Nikt was przecież w niej nie trzyma. W przypadku „pamiątki z Lublina” wystarczy delikatnie poprawić na „pamiątki Lublin” i sprawa załatwiona. Funkcjonalność uważam za jak najbardziej na +. Wojtek Tyluś stwierdził inaczej w swoim poście „Google Zwiariowało„.

A ja myślałem, że znajdę wódkę robioną w Katowicach… 🙂

PS. Chociaż przed dodaniem postu jeszcze raz przeanalizowałem tą sprawę i miejscowości nazywa się „pamiątka”, a nie „pamiątki”, więc w tym wypadku mogę po części zgodzić się z Wojtkiem.

 
Sebastian Heymann
Pasjonat Marketingu Internetowego. MaGazynieR z E-Biznesu na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Doradzam klientom z różnych branż w różnych regionach świata. Można mnie spotkać między innymi w Katowicach, Krakowie czy Rzeszowie. Bezpośredni i dociekliwy, czasem ironiczny. W życiu kieruje się jasnymi i prostymi zasadami. Prywatnie mąż, bloger, fan dobrego kina. W wolnych chwilach czyta książki oraz ogląda filmy i seriale.
Loading Disqus Comments ...
Loading Facebook Comments ...